Jakiś ty­dzień te­mu do­sta­łam po­zwo­le­nie na zmia­nę użyt­ko­wa­nia lo­ka­lu. To jesz­cze nie ko­niec dro­gi pa­pier­ko­wej, ale naj­gor­sze za mną! W mię­dzy­cza­sie co­raz wię­cej osób za­pa­la się do te­go przed­się­wzię­cia i chce się włą­czyć z róż­ny­mi for­ma­mi współ­pra­cy. Robi się z te­go cie­ka­wa li­sta in­struk­to­rów i na­uczy­cie­li, a tak­że ku­cha­rzy i cu­kier­ni­ków, a na­wet jed­nej pa­ni z Holandii o ak­sa­mit­nym, jaz­zo­wym gło­sie.

Trzymajcie kciu­ki, i po­lu­biaj­cie Latający Ogród na Facebooku i Google+!

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: